Naszą witrynę przegląda teraz 102 gości 

I po balu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 11 lutego 2018 20:44

Zakończyliśmy karnawał dobrą zabawą. W piątek 9 lutego balowaliśmy już od rana. Zaczęli nasi najmłodsi uczniowie z klasy pierwszej, trzeciej i czwartej. W „podróż dookoła świata” (taki był temat balu) wybrali się do szkolnej sali gimnastycznej, która zamieniła się na trzy godziny w kulę ziemską przyozdobioną flagami różnych krajów. Dzieciaki bawiły się przy melodiach z różnych stron świata, była „Macarena” i taniec pingwina. Dzieciarnia z ochotą brała udział w konkursach, wspólnym śpiewaniu i prezentacji kostiumów balowych. Przez salę przemaszerowali kowboje, księżniczki i królewny, różne futrzaki, judocy i jeden faraon. Wszystkie kostiumy zostały uznane za najpiękniejsze, a nagrodą było jajko – niespodzianka.

W czasie, gdy najmłodsi bawili się w szkole, najstarsi uczniowie z trzecich klas gimnazjum udali się na ostatnią próbę poloneza. Dźwięki poloneza rozpływały się po szkole już od początku stycznia i tylko nauczyciele wf wiedzą, ile razy powiedzieli „i raz, dwa, trzy…; Wyprostuj się !; Uśmiechnij się!”. I jeszcze „Było dobrze. Powtarzamy.”

No i praca nie poszła na marne. Bal gimnazjalny rozpoczął się w piątek 9 lutego o godz. 18 w restauracji „Antrakt” obok Teatru Komedia. Po wejściu okazało się, że liczba przybyłych rodziców i rodzeństwa trzecioklasistów przekroczyła możliwości sali. Chaos udało się szybko opanować i rozległy się dźwięki poloneza z „Pana Tadeusza” (kompozytor Wojciech Kilar). Tancerze opanowali nerwy i z wdziękiem zatańczyli cały układ poloneza. Dziewczyny pięknie prezentowały się w balowych kreacjach. Przeważały sukienki mini z małym topem i rozkloszowanym dołem, wykończone koronkami, falbanami i tiulem.
Dominujący kolor to czarna klasyka oraz pudrowy róż. Zauważyliśmy również suknie czerwone, w kolorze burgunda i butelkowej zieleni. Chłopcy prezentowali klasyczną elegancję: ciemne garnitury, białe koszule, wypastowane buty i wyszczotkowane włosy. Rodzice porobili zdjęcia i poszli do domu i zaczęła się dobra zabawa. Oj, roztańczone mamy trzecie klasy. Czy to disco, czy disco polo, parkiet nawet przez chwilę nie był pusty, a pizza stygła na talerzach. Dźwięki „Macareny” (znowu!) poderwały nawet niemrawych do tej pory nauczycieli. I tak hulanki i swawole trwały do godz. 22.


Poprawiony: niedziela, 11 lutego 2018 20:52
 
Valid XHTML 1.0 Transitional
Valid CSS!